Fenomen antocyjanów aroniowych

Wolne rodniki powstają w organizmie w sposób ciągły. Dzieje się tak nie tylko w wyniku oddziaływania ultrafioletu, ale także jako naturalny produkt szeregu reakcji enzymatycznych. Codziennie więc trzeba dostarczać organizmowi antyoksydantów. Poleciliśmy wyciągi z aronii w kapsułkach i soki przed wyjazdem na urlop i w czasie upalnych dni. Ale o zdrowie należy dbać przez cały rok! W okresie jesienno-zimowym mamy najczęściej obniżony poziom antyoksydantów z powodu mniejszego spożycia owoców i warzyw. Przebywamy długo w zbyt suchych i ciepłych pomieszczeniach. Za mało mamy ruchu na słońcu i świeżym powietrzu. Organizm staje się mniej odporny i ulega infekcjom. Na jesieni zaczynają się przeziębienia, a często epidemie grypy. Jak się nie dać? Oczywiście należy się zaszczepić przeciwko grypie, ale pamiętajmy o naturalnych sposobach - odpowiedniej porcji owoców, warzyw i suplementach bogatych w antyoksydanty. Jest to dobra profilaktyka, ale staje się wręcz koniecznością, jeśli choroba już nas dopadnie. Przypomnijmy, że organizm zwalcza bakterie i wirusy stosując groźną broń - wolne rodniki. Niszczą one mikroorganizmy, ale dokonują też zwiększonej liczby uszkodzeń w tkankach naszego organizmu. Stąd po takiej infekcji pojawia się potrzeba dostarczenia dodatkowej porcji antyoksydantów. Świadomi tego lekarze i dietetycy przekonują rekonwalescentów do przyjmowania przeciwutleniaczy w okresie po infekcyjnym. Odpowiednie preparaty zawierające antyoksydanty z aronii już są dostępne na rynku.
ARONIA JAKO ROŚLINA
Owoce aronii proponujemy jako polski sposób na zdrowie! Aronia nie jest polską, ani nawet europejską rośliną. Pochodzi z Ameryki Północnej, gdzie rosną jej aż trzy gatunki: Aronia czarnoowocowa (Aronia melanocarpa), Aronia czerwona (Aronia arbutifolia) i Aronia śliwolistna (Aronia prunifolia). Obszar występowania tej rośliny rozciąga się od Krainy Wielkich Jezior w Kanadzie aż do Appalachów Florydy. W XVIII wieku aronię sprowadzono do Europy. Zaczęto uprawiać ją w Rosji, Skandynawii, a później w Polsce i sąsiednich krajach. W Rosji w latach 30. XX wieku zajmował się nią Iwan Miczurin. Uważał on, że aronia stanowi cenne źródło witamin. Aronia stała się dla niego spełnieniem poszukiwań rośliny, która jest odporna na mróz i daje owoce bogate w składniki odżywcze. Od tego czasu uprawiana jest na skalę przemysłową m.in. na Ałtaju, pod Moskwą i Petersburgiem. Aronia należy do rodziny Rosaceae (różowatych). Mało kto wie, że jest blisko spokrewniona z jarzębiną! Bywa też nazywana ,,czarną jarzębiną", zwłaszcza w Rosji. W Niemczech używa się nazwy ,,Schwarze Apfelbeere", ale w krajach zachodniej Europy gatunek ten wciąż jest mało znany. Aronia jest krzewem o wysokości 2 - 2,5 m, ale na żyznych ziemiach osiąga nawet 3 m. Krzewi się silnie i szybko rośnie, co umożliwia utrzymywanie uprawy na plantacji nawet do 15 - 20 lat. Najbardziej produktywne są pędy w wieku 2 - 6 lat. Aronia jest rośliną światłolubną, dobrze rośnie na przewiewnych równinach, ma małe wymagania co do gleby i jest odporna na mróz. Kwitnie w połowie maja i na ogół nie przemarza w czasie wiosennych przymrozków. Kwiaty są białe, skupione w baldachogronach. Owoce dojrzewają po 3 miesiącach i są gotowe do zbiorów w połowie września. W jednym baldachogronie jest średnio 15 jagód o masie 1 - 1,5 g. Owoce aronii nie akumulują ciężkich metali, takich jak arsen, ołów czy cyna. Nawet wówczas gdy plantacje są posadzone przy ruchliwych trasach komunikacyjnych - w owocach stwierdza się mniejszą zawartość szkodliwych substancji, niż przewidują to normy przyjęte w Polsce i Unii Europejskiej. Owoce nie zawierają pestycydów, bowiem gatunek ten nie wymaga żadnych oprysków przeciw szkodnikom czy chorobom. Z tego punktu widzenia jest to proekologiczny gatunek owoców!
CHEMIA OWOCÓW
Skład chemiczny owoców aronii jest bardzo bogaty. Ich największą zaletą jest wysoka zawartość substancji takich jak: antocyjany, katechiny i taniny.
Ten zespół związków nazywa się często bioflawoidami. Gdy odkryto ich lecznicze właściwości zaczęto je nawet określać mianem ,,witaminy P". Gromadzą się one w różnych częściach roślin: owocach, kwiatach, liściach i korze. Okazało się, że pełnią ochronną rolę przed szkodliwym promieniowaniem ultrafioletowym, atakiem bakterii, wirusów czy grzybów. Bardzo ważną cechą związków zawartych w owocach aronii jest to, że w organizmie człowieka zachowują swoje właściwości i niezwykle korzystnie oddziałują na wiele procesów metabolicznych.
Niestety - owoce aronii nie są smaczne na surowo. Mają przyjemny aromat, kwaśno - słodki smak, ale z wyraźną cierpką nutą wynikającą z obecności tanin. To właśnie tym związkom zawdzięcza aronia swoją angielską nazwę - chokeberry (dławiąca jagoda), pochodząca od cierpkiego smaku i uczucia dławienia. Wchodząc w szczegóły należy wyjaśnić, że taniny powodują ścinanie (garbowanie) białek jamy ustnej.
Odczuwamy to w czasie jedzenia owoców aronii jako uczucie cierpkości i suchości w ustach. Dużej zawartości tanin owoce aronii zawdzięczają swą wyjątkowo wysoką wśród owoców jagodowych, trwałość i odporność na działanie mikroorganizmów i innych patogenów.
Niestety cierpki, gorzkawy smak owoców aronii bywa trudny do zaakceptowania dla wielu osób. Alternatywą mogą być wówczas preparaty aronii w kapsułkach. Są pozbawione zniechęcającej goryczy i jednocześnie bogate w lecznicze substancje.
Antocyjany - to najważniejsza grupa aktywnych biologicznie związków zawartych w aronii. W naturze są szeroko rozpowszechnione np. występują w kwiatach (w małych ilościach). Nadają piękne czerwowo-purpurowe barwy płatkom. Znacznie więcej antocyjanów jest w owocach, a szczególnie w ciemno zabarwionych jagodach. W wyjątkowo dużej ilości występują w aronii nadając jej owocom ciemny, prawie czarny odcień.
Antocyjany mają właściwości redukujące - są silnymi antyoksydantami. Reagują z wolnymi rodnikami, unieszkodliwiają je i chronią przed ich zabójczym wpływem.
W owocach jest dużo kwasów organicznych: jabłkowy, winowy, cytrynowy. Obecność kwasów nie jest bez znaczenia. Poprzez obniżenie pH hamują rozwój bakterii, a nam ułatwiają długie przechowywanie owoców. Owoce aronii zawierają też cenne mikroelementy: potas, wapń, fosfor, żelazo, miedź, mangan i cynk.
POZNAJMY AGRESORA - WOLNE RODNIKI
Co to są rodniki o których tyle się ostatnio mówi? Rodnik to cząsteczka lub jej fragment posiadający pojedyńczy elektron. Jak wiadomo, trwałe wiązanie chemiczne tworzy para elektronów. Jeśli pojawi się cząsteczka z niesparowanym elektronem jest ona niezwykle aktywna, dąży do natychmiastowego połączenia z inną, najbliższą cząsteczką. Jeżeli zjawisko takie zachodzi w żywym organizmie to powoduje uszkodzenia białek, lipidów czy DNA, co może prowadzić do uszkodzenia komórek i tkanek różnych narządów. Np. jeżeli reakcje zachodzą w ściankach naczyń krwionośnych może to przyspieszyć rozwój chorób układu krążenia.
Większość rodników żyje jedynie ułamki sekund, dlatego długo sądzono, że nie powinny mieć większego znaczenia w medycynie. W miarę postępu w badaniach reakcji i procesów z udziałem wolnych rodników okazało się jednak, że przyczyniają się one do powstawania ponad 100 różnych chorób i ta lista stale się wydłuża.
Związek między działaniem rodników a rozwojem chorób jest obecnie intensywnie badany. Jest ambicją medycyny, by poznać molekularną przyczynę chorób.
Rodniki powstają w reakcjach spalania w wysokiej temperaturze - wciągamy je do płuc z dymem papierosowym, spalinami samochodowymi i zanieczyszczeniami przemysłowymi. Wolne rodniki powstają także w naszej skórze gdy wystawiamy je na silne słońce! Odpowiedzialne jest za to promieniowanie UV. Ma ono wystarczającą energię, aby spowodować powstanie niszczycielskich cząsteczek. Jednak wolne rodniki powstają też w normalnych procesach metabolicznych, są normalną częścią naszego życia, przynajmniej tego wewnątrzkomórkowego.
Powstające rodniki są wykorzystywane w dalszych reakcjach albo likwidowane przez odpowiednie mechanizmy obronne np. enzymatyczne. Jeśli nie zostaną zneutralizowane to reagują z najbliższą cząsteczką i powodują np. uszkodzenia DNA prowadząc do mutacji. Liczbę takich uszkodzeń w komórce człowieka oceniono na 10 000 na dobę!
Problem w tym, że maszyneria chemiczna organizmu w postaci enzymatycznych układów naprawczych pracuje bardzo sprawnie póki człowiek jest młody. Niestety mechanizmy te stają się coraz mniej efektywne w miarę jak organizm się starzeje. Każdy organizm musi być efektywnie chroniony do czasu wydania na świat i odchowania potomstwa. A potem? No cóż, jeśli po czterdziestce natura nie dba o nas wystarczająco - to musimy zadbać o siebie sami.
Oprócz szeregu enzymów, ważną rolę w ochronie przed wolnymi rodnikami pełnią antyoksydanty dostarczane z dietą. W latach 90. zgromadzono liczne dowody na to, że do prawidłowego działania systemów utleniania/redukcji w organizmie potrzebujemy wielu innych substancji, których nasz organizm nie syntetyzuje. Ponieważ są dostarczane z pokarmem roślinnym określono je wspólną nazwą ,,fitaminy". Wśród nich znajdują się antocyjany aroniowe, o silnych właściwościach antyoksydacyjnych.
RODNIKOWE PROCESY PATOGENNE - PRZYCZYNĄ NAJGROŹNIEJSZYCH CHORÓB
Reakcje wolnych rodników leżą u podstaw procesów degeneracyjnych i prowadzą do rozwoju wielu chorób oraz starzenia się organizmu.
Uważa się, że uszkodzenia wywoływane przez wolne rodniki w tkankach organizmu są przyczyną rozwoju takich chorób jak:
miażdzyca i towarzyszące jej choroby serca i układu krążenia,
degeneracyjne choroby układu nerwowego (otępienie starcze, choroba Parkinsona i Alzheimera, stwardnienie rozsiane),
choroby oczu (zaćma, degeneracja siatkówki),
reumatoidalne zapalenie stawów,
stany zapalne i alergie o podłożu immunologicznym,
niektóre typy nowotworów,
cukrzyca.
Lista ta z pewnością nie jest jeszcze kompletna.
Jeśli wolne rodniki reagując z naszymi komórkami powodują ich uszkodzenia, to pojawia się pytanie: czy nie można ich używać jako broni w walce z bakteriami czy wirusami? Natura dała już odpowiedź twierdzącą i wykorzystuje wolne rodniki właśnie w tych celach. Wtargnięcie patogenu powoduje reakcje komórek układu odpornościowego i szybkie uwalnienie dużej ilości wolnych rodników, które niszczą komórki intruza.
Niestety, rodniki te uszkadzają również sąsiadujące komórki organizmu. Pojawianie się nadmiaru rodników nazywamy ,,stresem oksydacyjnym". Powstaje on w stanach patologicznych, takich jak: infekcje, stany zapalne, niedokrwienie, procesy miażdżycowe. Okazuje się jednak, że może on także wystąpić w sytuacjach fizjologicznych, takich jak: intensywny trening fizyczny czy silny stres psychiczny.
We wszystkich tych przypadkach organizm potrzebuje zwiększonej dawki antyoksydantów, aby powrócić do stanu równowagi. Można to osiągnąć uzupełniając dietę, stosując odpowiednie preparaty zawierające antyoksydanty.

JAK WSPOMÓC ORGANIZM W WALCE Z WOLNYMI RODNIKAMI?
Trzeba jeść owoce i warzywa i korzystać z odpowiednich suplementów! Istotny wkład w barierę antyutleniającą organizmu wnoszą antyoksydanty dostarczane z pożywieniem: witaminy, polifenole roślinne, karotenoidy, a także mikroelementy. Znajdują się one przede wszystkim w produktach pochodzenia roślinnego. Jest więc oczywiste, że w diecie człowieka nie powinno ich zabraknąć. O odpowiedni poziom witamin i fitamin antyoksydacyjnych powinni szczególnie dbać ludzie starsi, rekonwalescenci po infekcjach (grypa), chorzy na cukrzycę, reumatyzma, alergicy, osoby ze zmianami miażdżycowymi i nadciśnieniem.
Czy w typowej polskiej diecie jest za mało antyoksydantów? Okazuje się, że tak! Należy więc popularyzować spożycie owoców i warzyw w każdej postaci, również jako przetwory.
Korzystne działanie dla zdrowia mają też preparaty zawierające witaminy i ekstrakty roślinne np. wyciąg z aronii w postaci m.in. kapsułek. Są one sprzedawane jako suplementy żywnościowe. Na rynku amerykańskim oferowanych jest ponad 20 tysięcy różnych suplementów żywności. W Polsce tendencja do ich stosowania dopiero się rozpoczyna.
W 1999 r. opublikowano pierwszą analizę dotyczącą stosowania witamin i minerałów przez mieszkańców Polski. Okazało się, że 55% kobiet i 40% mężczyzn z Warszawy (i o kilka % mniej mieszkańców małych miast) stosuje suplementację witamin i składników mineralnych.
Więcej niż połowa użytkowników przekraczała dopuszczalne dzienne dawki witaminy C i B I. 25% pytanych osób przekraczało dawki witaminy A i E. O ile przekroczenie dawki witaminy C niczym nie grozi, bo nadmiar jest szybko wydalany, o tyle dłuższe przyjmowanie dużych ilości witaminy E czy A nie jest korzystne dla zdrowia. Tylko 47% osób stosowało te środki zgodnie z zaleceniem lekarza i na receptę, reszta używała je według własnego uznania. Wyniki te potwierdzają, że konieczna jest edukacja społeczeństwa w zakresie bezpiecznego stosowania witamin i suplementów.
JAKIE ZWIĄZKI CHEMICZNE SĄ SILNYMI ANTYOKSYDANTAMI I DLACZEGO?
Naukowcy postanowili zbadać, w jakich produktach roślinnych znajduje się najwięcej antyoksydantów. W laboratoriach przeprowadzono wnikliwe analizy, których wyniki są bardzo interesujące. Wykazano, że to właśnie w aronii znajdują się substancje o największym potencjale antyoksydacyjnym! Substancje te, to już wcześniej wymieniane antocyjany aroniowe - znane obecnie jako jedne z najsilniejszych przeciwutleniaczy.
Porównanie właściwości antyoksydacyjnych związków obecnych w żywności (jako ekwiwalent Troloksu, rozpuszczalnego w wodzie analogu witaminy E; wg C. Rice-Evans, 1998).

Warto zauważyć, że cyjanidyna, główny składnik antocyjanów aronii, charaktezuje się bardzo wysoką aktywnością antyoksydacyjną. Współczynnik TEAC (ang. Trolox Equivalent Antioxidant Capacity) wynosi powyżej 4. Tłumaczy to, dlaczego produkty otrzymywane z aronii: sok z aronii, wyciągi w kapsułkach mają wysoką zdolność likwidowania wolnych rodników. Unikalność aronii polega właśnie na wysokiej zawartości antocyjanów i innych związków, które mają silne właściwości antyoksydacyjne.
LECZNICZE WŁAŚCIWOŚCI ANTOCYJANÓW
Antocyjany posiadają wiele cennych właściwości. Działają przeciwzapalnie, chronią wątrobę, zapobiegają nowotworom. Wykazują także aktywność przeciwwirusową i przeciwbakteryjną. Antocyjany zapobiegają zakrzepom i miażdżycy naczyń krwionośnych. Wzmacniają ściany naczyń krwionośnych i chronią je przed uszkodzeniem. Posiadają zdolność wiązania toksycznych związków i usuwania ich z organizmu.
Antocyjany na lepsze widzenie
Zainteresowanie antocyjanami jako substancjami poprawiającymi ostrość wzroku datuje się z czasów II wojny światowej. Lotnicy RAF-u, którzy jedli dżem z czarnych jagód mieli lepszy wzrok, lepiej widzieli szczególnie o zmroku.
Obserwacje te zostały potwierdzone w licznych pracach naukowych. Badania prowadzone na kontrolerach lotu, pilotach i kierowcach ciężarówek wykazały u nich polepszenie nocnego widzenia. Antocyjany poprawiają także mikrokrążenie, zmniejszają kruchość naczyń włosowatych i korzystnie wpływają na tkankę łączną oka.
Efekty te spowodowały zainteresowanie przemysłu farmaceutycznego antocyjanami i na rynku pojawiły się preparaty zawierające antocyjanowy ekstrakt z aronii. Suplementy z antocyjanami aroniowymi należałoby szczególnie polecić osobom spędzającym długie godziny przed monitorem komputerowym. Tym, którzy siedzą długo przed telewizorem polecamy przede wszystkim spacer na świeżym powietrzu - od telewizora można i trzeba się odrywać. Niestety od komputera, ze względu na pracę zawodową, po prostu się nie da.
Profilaktyka miażdżycy - czerwone wino czy przetwory aronii?
Wśród mieszkańców południowej Francjii, umieralność z powodu choroby niedokrwiennej serca jest niższa, mimo wysokiego spożycia tłuszczów zwierzęcych. Efekt nazwano ,,francuskim paradoksem" i tłumaczono wysokim spożyciem wina, ponieważ była to jedyna wyraźna różnica w diecie populacji francuskiej i innych rozwiniętych krajów. Ta obserwacja zapoczątkowała serię badań pokazujących korzystny wpływ składników wina na zdrowie. Aktywnie działającymi związkami oprócz etanolu, były tzw. polifenole. To właśnie do tej grupy związków należą antocyjany.
Wiadomo, że korzystnie działa też sam alkohol, bo hamuje agregację płytek krwi. Jednak w zapobieganiu chorobom układu krążenia większe znaczenie mają związki typu polifenoli i to głównie takie, które są obecne w czerwonym winie.
Czerwone wino, jak wiadomo zawiera więcej polifenoli niż białe i to tłumaczy jego lepsze działanie. Główna różnica polega na obecności w nim czerwonych barwników - antocyjanin, których nie ma w winach białych. Działanie przeciwmiażdżycowe wina tłumaczone jest przede wszystkim działaniem antyoksydacyjnym i hamowaniem procesu powstawania blaszki miażdżycowej.
Nie ulega wątpliwości, że umiarkowana dawka czerwonego wina (1-2 kieliszki) do kolacji ma dobroczynne działanie. Jednak nie wszyscy tolerują alkohol, a do tego w Polsce nie rosną winogrona i trudno zdać się tylko na produkt sprowadzany z daleka. Źródłem zdrowej żywności powinny być uprawy lokalne.
Zamiast kupować suplementy zawierające ekstrakt ze skórek winogron, powinniśmy wykorzystać krajowe skarby.
Niewątpliwie numerem I na tej liście jest aronia. A więc, polecamy szklankę soku z aronii lub ekstrakt w kapsułce do obiadu czy kolacji! Może to być polski pomysł na zdrowie, który warto popularyzować w zachodniej Europie.
Ciemne jagody, bogate w cenne antocyjany, docenili Finowie. Badali oni jagody bażyny (Empetrum nigrum), jeżyn czarnych porzeczek, wiśni, czarnego bzu oraz aronii. Badania zdolności antyoksydacyjnych owoców i zawartości w nich związków typu polifenoli pokazały, że liderem wśród nich jest aronia.
Porównanie zawartości polifenoli w ekstraktach z aronii, porzeczek i truskawek (wg badań fińskich, 1999r.).

Potwierdzono bardzo wysoką zawartość związków polifenolowych w owocach aronii, a ekstrakt z tych owoców wykazał też najsilniejszy efekt hamujący procesy miażdżycowe.
Najsilniejszym antyoksydantem, ze wszystkich soków okazał się sok z aronii. Na czterech pierwszych pozycjach są soki i nektary z aronii i czarnych porzeczek - a więc owoców bogatych w antocyjany. Sok pomarańczowy, tak lubiany w Polsce, okazał się o połowę słabszym antyoksydantem niż sok z aronii. Spodziewaliśmy się, że będzie miał wyższą pojemność antyoksydacyjną ze względu na zawartość witaminy C. Wyniki nie potwierdziły prostej korelacji między pojemnością antyoksydacyjną a zawartością witaminy C, mimo że można było się tego spodziewać. O sokach owocowych myślimy głównie jako o źródle tej witaminy. Tymczasem pojemność antyoksydacyjna jest determinowana zawartością silniejszych antyoksydantów niż witamina C: np. antocyjanów i katechin.
Wykres przedstawia zdolności wymiatania wolnego rodnika DPPH przez soki owocowe, wg pomiarów Akademii Medycznej w Warszawie.

Antynowotworowe właściwości antocyjanów
Coraz więcej publikacji naukowych udowadnia, że polifenole m.in. antocyjany hamują rozwój nowotworów. Ograniczają powstawanie nowych naczyń krwionośnych w obrębie guza. Utrudnia to dopływ składników odżywczych z krwią, co zatrzymuje jego wzrost. Stwarza to nowe perspektywy wykorzystania naturalnych produktów, suplementów źywności, jako potencjalnych środków w profilaktyce i terapii przeciwnowotworowej. Są one tanie, łatwo dostępne i do ich spożywania nie jest potrzebna zgoda Komisji Etycznej. Nie mają toksycznych efektów ubocznych, są znane od dawna i można je stosować przez bardzo długi okres.
KAPSUŁKA CZY SURÓWKA?
O tym, że owoce i warzywa są zdrowe wiedziały nasze babcie, które wysyłały dzieci na jagody do lasu i pokolenie matek, które robienia surówek uczyły się w szkole. Jednak młodzież spędzającą czas przed komputerem, najchętniej sięga po gotowe produkty. Dobrze, jeśli są to soki owocowe, ale niestety... bardzo popularne są kolorowe napoje o smaku i zapachu ,,podobnym do naturalnego", które nie posiadają cennych substancji.
W latach 90. nauka dokonała ogromnego postępu w ustalaniu składu chemicznego owoców i warzyw oraz poznaniu ich prozdrowotnej roli w diecie. Badania prowadzone w różnych krajach na dużych kilkutysięcznych grupach mieszkańców pokazały, że im mniej ludzie jedli owocó i warzyw (a im więcej tłuszczó zwierzęcych) - tym częściej zapadali na choroby układu krążenia, nowotwory, choroby mózgu czy oczu (zaćma, zwyrodnienie siatkówki). Jest więc oczywiste, że dla zapewnienia zdrowia, przede wszystkim trzeba zapewnić odpowiedni udział owoców i warzyw w codziennej diecie. Zawierają one liczne związki chemiczne o charakterze antyutleniaczy: witaminy, antocyjany i szereg innych.
Ile antyoksydantów powinniśmy zjadać? Odpowiedź pozornie jest prosta - tyle (w owocach, warzywach czy suplementach) aby zapewnić odpowiedni antyoksydacyjny potencjał obronny w organizmie.
Jednak poziom głównych antyoksydantów w surowicy krwi powinien być badany indywidualnie dla każdego człowieka. Jest on niższy u ludzi starszych, z przewlekłym stanem zapalnym, przy obniżonej odporności, w stanach chronicznego zmęczenia, a także np. u chorych na chorobę Alzheimera czy Parkinsona. Można przypuszczać, że w bliskiej przyszłości będziemy kierowani na badania krwi, aby ustalić profil antyoksydantów, tak jak teraz rutynowo oznacza się np. poziom cukru czy cholesterolu. Następnie opiekujący się nami lekarz poleci zmiany w diecie lub połykanie odpowiednich antyoksydantów w kapsułkach.
Odpowiedź na pytanie: kapsułka czy surówka? Brzmi oczywiście - surówka. Ale gdy nie ma na nią czasu ani możliwości? Doskonałą alternatywą staje się kapsułka! Lepiej to niż nic... i zawał w młodym wieku.
DLACZEGO POTRZEBUJEMY KOSMETYKÓW Z ANTYOKSYDANTAMI?
Słońce jest niezbędne do życia. Pomijając sprawy fundamentalne, takie jak bilans energetyczny człowieka, czy rola w syntezie witaminy D, na brak światła słonecznego zdrowi ludzie reagują pogorszeniem nastroju, a nawet depresjami. Stany te szczególnie nasilają się w miesiącach jesienno-zimowych. O prozdrowotnych efektach spaceru na słońcu nikogo nie trzeba przekonywać. Jednak nadmiar słońca szkodzi, a mocna opalenizna jest przyczyną przyspieszonego starzenia się i może wywołać raka skóry.
Większość światła odbija się od powierzchni skóry, ale część przechodzi przez naskórek, jest rozpraszana i pochłaniana przez melaninę (barwnik pełniący rolę filtru).
Skóra sama broni się przed UV. Organizm człowieka w trakcie ewolucji wykształcił mechanizmy obronne, bowiem przez tysiąclecia ludzie żyli raczej w ciepłym klimacie i byli cały dzień na słońcu.
Jednak w ostatnich dziesięcioleciach duży procent populacji przeniósł się do miast. Siedzimy cały dzień w zamkniętych pomieszczeniach, a wyjeżdżając kilka razy w roku, np. do ciepłych krajów na plażę czy wysoko w góry na narty, wystawiamy skórę na silne słońce bez okresu adaptacji. Tacy urlopowicze to osoby w większym stopniu narażone na raka skóry. Mieszkańcy miast na urlopie zwykle cieszą się słońcem od pierwszego dnia.
Zamiast dozować je stopniowo już pierwszego dnia pobytu nad morzem spędzamy cały dzień na plaży, a potem... śpimy na brzuchu, bo do spieczonych pleców nie można się dotknąć.
Wierzymy w kremy ochronne - do pewnego stopnia słusznie. Miejscowe zastosowanie kremu stwarza dobrą barierę ochronną dla skóry. Drogą tą dostarczamy do skóry substancje chroniące, m.in. antyoksydanty. Warto wiedzieć, że dodatkową ochronę można zapewnić dostarczając z dietą działających ,,od środka" antyoksydantów. Przygotowania do urlopu trzeba jednak rozpocząć parę tygodni wcześniej. Do tego celu polecane są antocyjany aroniowe w kapsułkach. Dzięki nim zapewnimy naszej skórze kompleksową kurację.
Rada: przed wyjazdem na urlop warto rozpocząć przygotowania, pijąc regularnie sok z aronii lub przyjmując suplementy w kapsułkach bogate w antocyjany aroniowe.
Antyoksydanty wykorzystywane w prewencji uszkodzeń skóry to: witamina C, E, beta-karoten i antocyjany aroniowe. Stosuje się je w kremach, mleczkach i piankach kosmetycznych. Wspaniałym remedium stworzonym przez naturę są flawonole, żółte barwniki roślinne. Jeśli chronią rośliny - mogą chronić i nas.
W Akademii Medycznej w Warszawie opracowano metodę testowania produktów kosmetycznych pozwalającą na ocenę ich zdolności wymiatania wolnych rodników. Do testu zastosowano metodę elektronowego rezonansu paramagnetycznego (EPR) - najbardziej czułą metodę detekcji wolnych rodników.
Z badań długiej serii różnych kosmetyków wynika, że najlepszym wymiataniem rodników charakteryzują się kremy, do których dodano ekstrakty roślinne bogate w polifenole.
Swoją drogą należy podziwiać doświadczenie i intuicję naszych babek, które nie znając wyników testów na wymiatanie rodników, ani składu chemicznego owoców stosowały na twarz maseczki owocowe czy nacierały się sokiem z jagód.
ARONIA NA CZTERY PORY ROKU
Wolne rodniki powstają w organizmie w sposób ciągły. Dzieje się tak nie tylko w wyniku oddziaływania ultrafioletu, ale także jako naturalny produkt szeregu reakcji enzymatycznych. Codziennie więc trzeba dostarczać organizmowi antyoksydantów.
Poleciliśmy wyciągi z aronii w kapsułkach i soki przed wyjazdem na urlop i w czasie upalnych dni.
Ale o zdrowie należy dbać przez cały rok! W okresie jesienno-zimowym mamy najczęściej obniżony poziom antyoksydantów z powodu mniejszego spożycia owoców i warzyw. Przebywamy długo w zbyt suchych i ciepłych pomieszczeniach. Za mało mamy ruchu na słońcu i świeżym powietrzu. Organizm staje się mniej odporny i ulega infekcjom. Na jesieni zaczynają się przeziębienia, a często epidemie grypy. Jak się nie dać? Oczywiście należy się zaszczepić przeciwko grypie, ale pamiętajmy o naturalnych sposobach - odpowiedniej porcji owoców, warzyw i suplementach bogatych w antyoksydanty. Jest to dobra profilaktyka, ale staje się wręcz koniecznością, jeśli choroba już nas dopadnie.
Przypomnijmy, że organizm zwalcza bakterie i wirusy stosując groźną broń - wolne rodniki. Niszczą one mikroorganizmy, ale dokonują też zwiększonej liczby uszkodzeń w tkankach naszego organizmu. Stąd po takiej infekcji pojawia się potrzeba dostarczenia dodatkowej porcji antyoksydantów.
Świadomi tego lekarze i dietetycy przekonują rekonwalescentów do przyjmowania przeciwutleniaczy w okresie poinfekcyjnym. Odpowiednie preparaty zawierające antyoksydanty z aronii już są dostępne na rynku.
ARONIA RÓWNIEŻ DLA PANÓW
DIETA DLA ZDROWIA I URODY
Na sposób odżywiania największy wpływ mają zwyczaje rodzinne i narodowe. Trudno zniechęcać Polaków do schabowego z kapustą czy bigosu. Jednak w sposobie odżywiania następują wyraźne zmiany, bo młodsze pokolenie zaakceptowało pizzę, sałatki jarzynowe, jada też więcej owoców, zwłaszcza cytrusowych. Intensywne reklamy określonych produktów powodują wzrost ich spożycia (np. chipsów), niestety zbyt rzadko decyduje wiedza o ich wartości odżywczej. Konsekwencją tego jest nadmierne objadanie się pokarmami słodkimi lub tłustymi, co przy braku ruchu prowadzi do otyłości i chorób układu krążenia. W wielu rozwiniętych krajach, o wysokim poziomie życia właśnie wady odżywiania powodują powstawanie chorób. Są to choroby dietozależne, cywilizacyjne, a różne instytucje międzynarodowe i krajowe opracowały programy profilaktyki zdrowotnej.
W Europie popularyzuje się dietę śródziemnomorską. Najkrócej mówiąc jest to dieta urozmaicona z dużą ilością nienacysonych tłuszczów, owoców i warzyw. Jest ona także upowszechniana w Polsce, gdzie owoców i warzyw jada się za mało, zwłaszcza w zimie.
Ile osób stosuje bogatą w warzywa dietę śródziemnomorską w naszym kraju? Ile osób ma czas na pokrojenie jarzynek na surówkę kilka razy dziennie? Alarmująco mało! Zastanówmy się, czy nasza dieta nie wymaga modyfikacji i urozmaicenia? Czy nie wymaga wzbogacenia w antyoksydanty?
NUTRACEUTYKI - TO PRZYSZŁOŚĆ
Nutraceutyki to nowe słowo powstałe z połączenia angielskiego ,,nutrition" - żywność i farmaceutyki, czyli środki lecznicze. Określa się tak dietetyczne środki spożywcze, które mają jednocześnie zapobiegać chorobie lub nawet pełnić funkcję leku.
Używa się też określenia ,,dietetyczne suplementy" lub ,,biologicznie aktywne dodatki do żywności". Najlepiej znane środki z tej grupy to witaminy czy zestawy soli mineralnych. Do ich stosowania wszyscy są od dawna przekonani. Jednak w latach 90. szeroko prowadzone badania naukowe udowodniły rolę flawonoidów, związków o charakterze polifenoli. Są one dostarczane do organizmu człowieka z pokarmem roślinnym. Należą do nich także otrzymywane z aronii antocyjany.
Ciągle odkrywane są nowe składniki żywności o istotnym znaczeniu dla naszego zdrowia, a także wyjaśniana jest rola tych, zdawałoby się dobrze znanych. Znaczenie żywności w zachowaniu zdrowia znane było od stuleci. ,,Powiedz mi co jesz, a powiem ci na co zachorujesz za parę lat" - może powiedzieć pacjentowi jego lekarz rodzinny, i nie potrzeba do tego wróżki.
W najbliższych latach czekają nas w zakresie odżywiania rewolucyjne zmiany, aczkowlwiek słowo ,,rewolucja" dotyczy raczej istoty zmian, a nie tempa ich wprowadzania. Teoretycznie, dzienne spożycie pokarmów i zawartość w nich białka, węglowodanów, tłuszczów, witamin, minerałów, antyoksydantów itp. powinno być dopasowane indywidualnie, w zależności od wieku, wagi, stanu zdrowia i wykonywanej pracy.
Można mieć nadzieję, że wkrótce indywidualnie zaplanowana dieta - dotąd przygotowana dla kosmonautów, sportowców, gwiazd filmowych czy też w przypadkach określonych chorób (np. cukrzycy) - stanie się standardem dla każdego z nas. Wymagać to będzie rozszerzenia z zakresu badań analitycznych i oznaczenia poziomu np. mikroelementów, witamin i pełnego profilu antyoksydantów w surowicy krwi. Pozwoli to precyzyjnie i optymalnie dobrać odpowiednie produkty żywnościowe i ewentualne dodatko przeciwutleniaczy, witamin i minerałów.
Wzrośnie ogromnie rola żywności funkcjonalnej, czyli takiej, która korzystnie wpływa na organizm i zapobiega chorobom. Żywność funkcjonalna to głównie produkty naturalnego pochodzenia. Często są wzbogacane w wybrane składniki, takie jak: błonnik, probiotyki (np. bakterie Lactobacillus), nienasycone kwasy tłuszczowe, minerały, witaminy i oczywiście antyoksydanty np. antocyjany aroniowe.
Postęp w technologii spożywczej umożliwia przygotowanie produktów o wysokiej jakości i pożądanych cechach żywieniowych. Mogą być przygotowane ,,dla każdego" albo adresowane do określonej grupy odbiorców, np. specjalne odżywki dla sportowców, niskokaloryczne produkty dla osób pragnących stracić na wadze, wzbogacone w wapń napoje dla zagrożonych osteoporozą, produkty dla kobiet w ciąży i karmiących.
W USA wybór suplementów jest ogromny, jest to kilkadziesiąt tysięcy pozycji, a wsród nich najliczniejsze to fitopreparaty. W 1994r. Kongres amerykański uchwalił ustawę o dodatkach do żywności, która zliberalizowała surowe przepisy prawne. Badania kliniczne są nadal konieczne dla leków, natomiast suplementy uznano za produkty żywnościowe, które mogą być sprzedawane bez ograniczeń ( o ile Food and Drug Administration nie wykaże po przeprowadzeniu badań, że dany produkt jest jednak szkodliwy dla zdrowia). W krajach Unii Europejskiej trwają dyskusje jak zapewnić z jednej strony bezpieczeństwo stosowania takich preparatów (przez ustalenie maksymalnego dziennego spożycia i badania naukowe), ale z drugiej strony nie spowodować zubożenia oferty na rynku. W Polsce zarejestrowano dopiero kilkadziesiąt preparatów, dietetycznych suplementów żywności. Tylko część z nich zawiera zestaw związków o charakterze antyoksydantów. Do najbardziej wartościowych należą antocyjany aroniowe proponowane w postaci preparatu w kapsułkach. Stanowią optymalne uzupełnienie diety w substancje o działaniu przeciwutleniającym.
DOBRE RADY NA PRZYSZŁOŚĆ
Większość pacjentów oczekuje pomocy lekarskiej w infekcjach (przeziębienia), chorobach układu krążenia (nadciśnienie, miażdżyca), czy dolegliwościach układu nerwowego (stres, przemęczenie). Do ich leczenia nie jest potrzebna skomplikowana technika diagnostyczna ani drogie leki. Wydaje się, że naukowa medycyna zapomniała nie tylko o relacjach chorób z dietą, ale także o bliskim związku stanu psychiki z dolegliwościami ciała. Był co prawda slogan ,,w zdrowym ciele zdrowy duch" ale pora to odwrócić. Wiadomo przecież, że optymiści mniej chorują. Jaka jest rada na najczęściej spotykane dolegliwości? Jesteśmy zmęczeni, zestresowani, nie mamy sił do walki z przeciwnościami losu, często gnębią nas infekcje grypowe, mamy nadwagę.
Warte zastosowania są sposoby naturalnej medycyny:
terapia światłem (spacery, wyjazd do słonecznych krajów choć na tydzień, czasem solarium),
dieta bogata w warzywa i owoce,
dostarczanie odpowiednio dobranych antyoksydantów (wyciągi z aronii),
dostateczny poziom witamin i minerałów,
kontrola flory bakteryjnej przewodu pokarmowego, ew. podanie probiotyków,
ruch (spacery po najbliższym lesie, aerobik, hata-joga, basen),
terapia śmiechem (kino, kabaret, garść dowcipów),
terapia muzyką i zapachami (aromaterapia),
udany seks i życie towarzyskie,
towarzystwo zwierząt - pies lub kot to jedyny sposób aby kupić miłość za pieniądze.
prof. dr hab. Iwona Wawer

Proszę czekać...












